Rywalizacja najlepszych, narodowych drużyn piłkarskich jest zawsze tak zaplanowana, aby napięcie stopniowo rosło. Najpierw jest faza grupowa, gdzie z meczu na mecz wszyscy nerwowo zastanawiają się, kto wyjdzie z grupy. Na Euro 2012 szczególnie emocjonalnie podchodzić będą do tego Polska i Ukraina. Kalendarz euro jest tak zaplanowany, że każda drużyna rozegra trzy mecze grupowe. Poprzednie Mistrzostwa Europy zakończyliśmy właśnie na tych trzech meczach. Zagraliśmy mecz otwarcia, mecz o wszystko i mecz o honor. Czy te Mistrzostwa Europy w piłce nożnej będą dla nas podobne? Cztery lata temu skarżyliśmy się, że trafiliśmy na Niemców, z którymi zawsze przegrywamy, Chorwatów, którzy grają podobnie jak Niemcy i gospodarzy – Austrię. Na Euro 2012 to my jesteśmy gospodarzami, więc jedno wytłumaczenie odpadnie. W fazie grupowej nie trafimy na drugiego gospodarza – Ukrainę. Nie ważne też, czy trafimy na Niemcy, Francję czy Hiszpanię. Na Euro 2012 wszyscy uczestnicy będą zdeterminowani, aby wypaść jak najlepiej. Z grupy mogą awansować dwa zespoły i to jest brutalna zasada. Chcąc awansować trzeba wygrywać, a liczyć na to, że inni przegrają albo zremisują. Kolejne Mistrzostwa Europy mogą już mieć inne zasady. Wystąpią dwadzieścia cztery zespoły, które trzeba będzie jakoś podzielić na grupy i określić zasady awansu. Problem w tym, że w 2016 nie będziemy już gospodarzami i trzeba będzie walczyć o awans w eliminacjach, a z tym mogą być olbrzymie problemy. Z obecnym poziomem gry nie mamy, co marzyć, aby zagrać na boiskach we Francji.
-
Najnowsze wpisy
Kategorie